Jadwiga ” Wisia” Longchamps de Berier córka Bronisława I
15/03/1895 – 21/02/1964
Urodziła się we Lwowie. W 1919 roku ukończyła seminarium nauczycielskie, a w 1922 roku oddział rzeźby w lwowskiej Szkole Przemysłowej. W latach 1925 – 1930 studiowała na ASP w Krakowie u Władysława Jarockiego i Józefa Mehoffera. Po studiach wróciła do Lwowa i w latach 1932 – 34 pogłębiała umiejętności w zakresie grafiki pod kierunkiem Antoniego Markowskiego i Kazimierza Potockiego. W1934 roku została przyjęta do Związku Lwowskich Artystów Grafików i brała udział w jego wystawach. Równolegle z działalnością artystyczną pracowała jako nauczycielka i pedagog w znanych lwowskich szkołach i gimnazjach. W 1937 roku była współzałożycielką Pedagogicznego Stowarzyszenia Nauczycieli Rysunków. Zorganizowała i prowadziła bibliotekę SNR. Pracowała nad ulepszeniem metod nauczania rysunku, organizowała cykle odczytów.Z własnych zbiorów utworzyła w szkole św Anny we Lwowie Gabinet Etnograficzny, w którym zgromadziła stroje ludowe,pisanki, ozdoby choinkowe, zabawki, naczynia i hafty. Zbiór ten zaginął w czasie II wojny światowej.
Od 1944 roku mieszkała w Warszawie. Po Powstaniu, poprzez obóz w Pruszkowie przesiedlona na Dolny Śląsk. Po wojnie mieszkała w Katowicach poświęcając się wyłącznie pracy pedagogicznej.
Zajmowała się przede wszystkim malarstwem. W grafice posługiwała się głównie litografią, pracowała też we wszystkich technikach metalowych i drzeworycie. Uprawiała również grafikę użytkową oraz ilustrację książkową. Zarówno w malarstwie, jak i grafice zasadniczym tematem jej prac była architektura zabytkowa, zwłaszcza drewniana – kościoły i cerkwie Podkarpacia, dworki Lwowa, renesansowe kamienice Sandomierza i Kazimierza nad Wisłą. Niemal cały jej dorobek artystyczny zaginął w czasie II wojny światowej. Zmarła i została pochowana na cmentarzu w Katowicach.
We wczesnych latach 60 -tych miałem okazję parokrotnie spotkać ciocię Wisię w Krakowie. Z wielką ochotą oprowadzała mojego ojca i mnie po zabytkach Krakowa Jej wiedza była ogromna. Przekazywała ją w bardzo miły sposób, sypiąc anegdotami. Była osobą ciepłą i życzliwą. NON OMNIS MORIAR.