Małgorzata Longchamps de Berier c. Franciszka IV
28/03/1950 – 02/03/1989
Małgorzata Longchamps de Berier urodziła się we Wrocławiu jako trzecie dziecko Franciszka IV i Leonilli z domu Siemieńskiej. Jej krótkie życie zostało opisane w biograficznej książce Małgorzaty Wanke – Jakubowskiej i Marii Wanke – Jerie pod tytułem < Dajmy toczyć się wypadkom … Małgorzata Longchamps de Berier cicha bohaterka „Solidarności” – mądra i dobra >. We wstępie Autorki relacji z życia Małgosi stwierdzają ” mimo, że żyła krótko, niespełna 39 lat, jej dorobkiem można by hojnie obdzielić kilka pełnych biografii. Była wprawdzie postacią drugiego planu, ale ranga tego co robiła, daje jej pozycję nie jednokrotnie ważniejszą od tych, którzy formalnie pełnili pierwszoplanowe funkcje . We wszystkich obszarach swojej aktywności odcisnęła swoje silne intelektualne piętno.
Była osobą wielkiej prawości, odwagi, ale i niespotykanej empatii, co ujawniło się w całej pełni w okresie po 13 grudnia 1981 roku… Żyła intensywnie nie tracąc czasu na błahostki i dawała z siebie maksimum zaangażowania i poświęcenia. Podejmowała się zawsze zadań trudnych, tak w pracy naukowej, jak i działalności społecznej, a także w „Solidarności”, zarówno w czasie karnawału, jak i stanu wojennego aż do końca lat osiemdziesiątych. Wszyscy . którzy ją poznali, mieli świadomość, że obcują z osobą wyjątkową, wręcz świętą… Biegła znajomość języków obcych zwłaszcza francuskiego, którym posługiwała się od dzieciństwa, ułatwiała jej otwarcie na świat. Fascynował on ją także w obszarze kultury, której poświęciła wiele społecznego zaangażowania.
Od wczesnej młodości zmagała się z nieuleczalną chorobą, która zabrała ją przedwcześnie. Miała świadomość,że życie jej ucieka, ale może dlatego starała się wykorzystywać każdą jego chwilę. Pomagało jej niezwykłe poczucie humoru z domieszką autoironii, które cechowało ją od dzieciństwa i towarzyszyło aż do ostatnich dni… nie zdecydowała się na podpisanie zobowiązania do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa w zamian za paszport, porzucając być może ostatnią szansę leczenia w tym stadium choroby, kiedy ono mogło powstrzymać postępujące zmiany w organizmie.”
Małgosia była wzorową uczennicą, pilną wyróżnianą studentką. Ukończyła Wydział Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Już w czasie studiów zaangażowała się w działalność kultowego, studenckiego teatru „Kalambur”, a także w organizację Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Teatrów Awangardowych. Nie przeszkadzało jej to w pracy naukowo- dydaktycznej na stanowisku asystenta w Instytucie Nauk Administracyjnych Wydziału Prawa i Administracji. Pracę doktorską obroniła 29 czerwca 1982 roku.
Założyła koło „Solidarności” na Wydziale Prawa. Autorki biografii piszą ” włączyła się we wszystkie działania. I to zarówno na szczeblu wydziałowym, jak też uniwersyteckim, regionalnym i ogólnopolskim. W każdym miejscu, gdzie się zaangażowała, przydawała się jej inteligencja, analityczny, twórczy umysł, a także wiedza i intuicja prawnicza, a nade wszystko pracowitość. Nie obejmowała żadnych funkcji, ani nie kierowała jakimkolwiek gremium, zawsze na drugim albo i dalszym planie, wszędzie tam, gdzie mogła się przydać. Zabierała głos w sprawach ważnych, czasem szła <pod prąd>, zwracając uwagę na problemy, które innym umykały. Jej krytyce zawsze towarzyszyły pozytywne propozycje konkretnych rozwiązań sposobów działania, funkcjonowania, podziału kompetencji.Nic co ważne nie było jej obojętne.
Zmarła 2.03.1989 roku. W ostatnich chwilach życia towarzyszyła jej mama -„ciocia Ila” -, która była przy niej aż do końca. Pochowana na Cmentarzu Świętej Rodziny we Wrocławiu obok grobów ojca Franciszka Longchamps de Berier i dziadka Stefana Leszczyc – Siemieńskiego.
Została odznaczona pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. NON OMNIS MORIAR.