Alicja „Litka” De Barcza żona Jerzego Romaszkana

1909 – 1973

 

 

Urodziła się w Warszawie. Ojciec jej Otton Liphardt był przemysłowcem pochodzenia niemieckiego. Matka  z domu Vitali, spokrewniona z rodziną Wedlów była kierowniczką słynnego sklepu Wedla przy ulicy Szpitalnej. Do szkół uczęszczała w Warszawie, Szwajcarii.Studiowała sztukę w Itten School w Berlinie i Kings College w Londynie specjalizując się w rysunku i ilustracji. Prof. Nina Taylor – Terlecka w artykule „Nieznane listy Stanisława Vincenza i Alicji De Barcza: Zaginiona saga huculska” Alicję De Barcza charakteryzuje jako” autorkę czterech powieści wydanych po angielsku. rysowniczkę, projektantkę mód,” wspominaną przez Jana Lechonia w „Dzienniku” i Witolda Gombrowicza. Dalej pisze ” Zaprzyjaźniona od dziecka z Nelą Młynarska i siostrami Lilpop, ta rodowita warszawianka znała przed wojną cały nadwiślański świat literacki od Stanisława Ignacego Witkiewicza po Skamandrytów z którymi była per < Ty> Była stałą bywalczynią popularnego w tym środowisku warszawskiego salonu literackiego rodzeństwa Adama i Zofii Mauersbergerów. W dwudziesty drugim roku życia  wyszła za mąż za Jerzego Romaszkana i zamieszkała w Tatarowie na Huculszczyźnie. Zbudowali dom zaprojektowany przez Jerzego a następnie również wg jego projektu pensjonat „Straszny Dwór” otwarty latem 1939 roku. Roman Jasiński w swych wspomnieniach określił go: ” był cackiem, jakiego próżno by w ówczesnej Polsce znaleźć można było”. Felicja Krance w swoich wspomnieniach napisała ” Litka pokochała ten zakątek Huculszczyzny, wrosła weń korzeniami”. Stał się on dla niej rajem utraconym.

Po wybuchu wojny we wrześniu 1939roku Romaszkanowie uciekli na Węgry. Jerzy niebawem zachorował na gruźlicę i zmarł. Alicja znalazła zatrudnienie jako tłumaczka w Czerwonym Krzyżu. W 1944 roku wyszła ponownie za mąż za węgierskiego arystokratę Karola De Barcza. Po wkroczeniu sowietów w dramatycznych okolicznościach opuścili Węgry , znaleźli się we Francji, a później we Włoszech. Pracowała jako rysowniczka modeli w domu mody Marcel Rochas. W niedługim czasie Barczowie wyjechali do Stanów Zjednoczonych.

Swoje przeżycia pod okupacją sowiecką na Węgrzech opisała w książce „Comes the Comrades”, która będąc jej debiutem literackim stała się w Stanach bestsellerem i była tłumaczona na siedem języków. Barczowie kupili starą farmę w stanie Maryland i osiedlili się tam na stałe. W 1955 roku przenieśli się do Oshkosh w stanie Wisconsin , zamieszkali w zaprojektowanym przez Litkę domu. Objęła posadę lektora języka francuskiego w Oshkosh State College, później wykładowcy literatury francuskiej i niemieckiej. W tym czasie pod pseudonimem Alexandra Orme napisała i wydała kolejne książki : „By the waters of Danube”, dotyczącą świata mody powieść „Paris Original” i w 1957 roku powieść „Natalie”. W 1956 roku jako Alicja Romaszkan wydała w Polsce uroczą książkę dla dzieci „Hamiduru” przez nią ilustrowaną. W 1963 roku umarł jej mąż. Litka boleśnie odczuła jego śmierć. Po kilku latach przeszła na emeryturę. W początkach lat siedemdziesiątych spotkała ją kolejna klęska. Ogromna powódź w stanie Wisconsin zalała i zniszczyła prawie w całości  bogate archiwum korespondencji prowadzonej przez lata z luminarzami literatury polskiej. Zdecydowała się na powrót do Polski. Zamieszkała w Warszawie jej rodzinnym mieście. Zmarła 23.09.1973 roku. Jest pochowana na Cmentarzu Ewangelicko – Augsburskim. 

Wydaje się, ze Alicja De Barcza oprócz swych dokonań literackich – 4 książki – znalazła trwałe miejsce w historii literatury poprzez korespondencję, wymianę listów z  Witoldem Gombrowiczem i Stanisławem Vincenzem. Prof. Marek Zybura w eseju zamieszczonym w Teksty Drugie 2014. 4 s. 319 – 338 cytuje pisarza ” Litce na przykład zawdzięczam Waltera Tiela (Rudolf Richter). A Tielowi zawdzięczam przekład Ferdydurki z polskiego na niemiecki, powitany chórem pochwał w prasie niemieckiej… Jak się odwdzięczyłem Litce , że mi ten skarb wynalazła, że odważyła się mnie go narzucić”. Dalej prof. Zybura pisze „Korzystając z możliwości swojego materialnego statusu w USA oraz stosunków towarzyskich, Litka de Barcza zaangażowała się w pomoc dla klepiącego w Argentynie biedę Gombrowicza, służąc mu pieniędzmi. kontaktami i informacjami.

Litka, Stanisława Vincenza poznała w środowisku polskich uchodźców w Budapeszcie.  Jak podaje prof. Nina Taylor -Terlecka po wojnie zainicjowała korespondencję. która przetrwała do 1964 roku. Poruszano w niej wiele różnych tematów  dotyczących m.in filozofii, archeologii, matematyki…Stałym tematem była Huculszczyzna, Litka zamierzała napisać powieść o Hucułach. Były projekty ilustracji do dzieł Vincenza. Niestety z tych zamierzeń nie wiele wyszło. Pozostała korespondencja opracowana i opublikowana przez prof. Ninę Taylor – Terlecką.(DOCPLAYER Transkrypcja). Przytacza ona opinię Lechonia, który uważał Barczową przede wszystkim za osobowość, najwyżej za talent, Gombrowicz chwalił jej pisanie i polecał ją Giedroyciowi, Wittlin szczególnie cenił jej styl. „Podsumowuje Roman Jasiński <Była to właściwie natura bardzo artystyczna, a wyraźnymi uzdolnieniami literackimi. Listy pisywała świetne, rojące się od metafor i asocjacji, a jej bajki świadczyły o jej nieprzeciętnej wyobraźni>”. Przy tych opiniach koniecznie należy wspomnieć o jej oryginalnym talencie rysunkowym i ilustracyjnym.Zachowało się kilkadziesiąt matryc i odbitek na szkle które będą załączone do tej biografii.

Osobnym rozdziałem w życiorysie Alicji de Barcza były wieloletnie wykłady i praca ze studentami na Uniwersytecie Stanu Wisconsin w Oshkosh. W artykule wspomnieniowym z marca 2021 prof. Stephena Kerchera  Litka  została określona jako najbardziej interesująca kobieta . która kiedykolwiek wykładała na tej uczelni.

Alicja de Barcza była rodowitą warszawianką. Rodzice byli cudzoziemcami. Swój stosunek do Polski i polskości określiła w nocie informacyjnej na obwolucie bestselera jej autorstwa <Comes the Comrades> : I AM NOT A POLE BY BLOOD BUT BY SHEER FRANTIC HABIT. ONCE YOU START BEING A POLE, ITS TERRIBLE HARD  TO STOP. TRY IT: HOPLESS STRUGGLE !!