Bronisław Minkowicz-Wysoczański

1881 – 1955

 

 

 

Urodzony we Lwowie. Doktór filozofii i chemii. przemysłowiec – radca Izby Przemysłowej we Lwowie. Wielokrotny prezes licznych stowarzyszeń gospodarczych`. Konsul honorowy Królestwa Jugosławii. Odznaczony Medalem Niepodległości, Złotym Krzyżem Zasługi. Krzyżem Obrony Lwowa z Mieczami za czynny udział w obronie Lwowa 1918-19, komandorią jugosłowiańskiego Orderu Św. Sawy.

Żonaty z Marią Romaszkan-Bogdanowicz córką Andrzeja, po matce Karolinie Mikolasch, jedną ze spadkobierców  Pasażu Mikolascha łącznie ze słynną , znaną z działalności Łukasiewicza apteką i drogerią. Spadkobiercy powierzyli mu zarząd całości spraw prawnych, administracyjnych i gospodarczych Pasażu. Wywiązywał się z tych obowiązków wzorowo, ciesząc się pełnym zaufaniem spadkobierców, którzy otrzymywali przypadające im części wcale pokaźnych dochodów. Sam, zgodnie ze swoim farmaceutyczno – chemicznym wykształceniem bezpośrednio prowadził aptekę i drogerię stosując własne nowoczesne receptury. Jedną z jego pasji było produkowanie , poprzez łączenie różnych egzotycznych zapachów oryginalnych perfum. Przechowywał je w eleganckich flakonach  na eksponowanym miejscu.

Administracja Pasażu wiązała się często jak Dziadek mówił „użeraniem się” z niepłacącymi w terminie czynszu kupcami co sprzyjało powstawaniu niekiedy śmiesznych sytuacji. Dziadek był wyrozumiały i uprzejmy ale czasami dochodziło do wypowiedzenia najmu.W takiej sytuacji decyzja spotykała się z gwałtownym sprzeciwem i delikwent  wychodził trzaskając drzwiami. Po minucie drzwi się otworzyły i pan Rozenzweig wsadziwszy głowę wrzasnął: „takie państwo to ja nogami kopię!! „. To powiedzenie stało się bon motem rodzinnym powtarzanym przy wielu okazjach.

Poza działalnością na polu przemysłu i handlu Dziadek zajmował się kolekcjonowaniem antyków, obrazów. Przyjaźnił się z malarzem Kazimierzem Sichulskim, posiadał jego obrazy  „Śmierć Władysława Warneńczyka pod Warną”, „Stefan Batory pod Pskowem”. Tworzył wiersze, napisał zbiór nowel pod tytułem „Dziki Gąsior” wyd. Lwów 1909 rok , dramat „Wyklęci” wydany 1912 rok, tłumaczył wiersze poetów japońskich. Napisał też monografię „Wysoczańscy – Gniazdo i Ród”.

Był propagatorem i jednym z głównych inwestorów wykorzystania odziedziczonych przez Romaszkamów  terenów w Tatarowie k/Worochty na Huculszczyźnie. Wybudowano tam parę domów i pensjonatów. W sezonach letnim i zimowym były one swoistym ośrodkiem życia rodzinnego i towarzyskiego.

Wybuchła wojna. Pasaż zniszczyła bomba sowiecka, zbiory sowieci zarekwirowali i rozkradli, Dziadek, szczęśliwie dla niego został wysiedlony poza Lwów. Od wywózki dalej cudem uratowało go bycie konsulem jugosłowiańskim. Symbolem tego co się wówczas stało, była scena jaka się rozegrała w niedługim czasie po wkroczeniu sowietów. Do drogerii weszło dwóch pijanych oficerów sowieckich. Zwrócili się do Dziadka z pytaniem czy ma „duchi” czyli perfumy. Odpowiedź była twierdząca ze wskazaniem towaru. Jeden z nich wskazał na stojące w specjalnej gablocie flakony z owocem wieloletniej pracy Dziadka –  wyjątkowymi perfumami – „a eto czto” odpowiedź : nie na sprzedaż to ozdoba,” dawaj, pakaży „. Wobec groźnej postawy Dziadek skapitulował, wydał perfumy, a oni po kolei wylali je wszystkie na siebie i sobie po prostu poszli,  oczywiście nie płacąc!

Po wojnie Dziadek zamieszkał w Wałbrzychu, pracował jako kierownik apteki. Po śmierci został pochowany na cmentarzu Miejskim w Wałbrzychu.

Wysoczańscy Gniazdo i RódKliknij i zobacz książkę Wysoczańscy Gniazdo i Ród

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *