Jerzy Romaszkan
1897- 1942
Urodził się we Lwowie. Jego siostra Maria Wysoczańska była moją babką. Żonaty z Alicją „Litką” z d. Liphardt secondo voto De Barcza. Jego matką była Karolina z domu Mikolasch. Był artystą i architektem -amatorem.
Artykuł poświęcony jego działalności zamieszczony w TEKA 2017, nr 3 napisał Jacek Czubiński. podkreślając, że ” nawet jeśli Romaszkan nie kształcił się na architekta, jego kreacje architektoniczne charakteryzowały się wyjątkowym profesjonalizmem. Zajmował się także malarstwem literaturą i muzyką. Kompozytor i pianista Roman Jasiński przyjaciel Romaszkana tak charakteryzował tę niezwykłą postać: Był (…) to rodzaj człowieka, którego umysł, wrażliwość artystyczna i styl życia tworzyły całość pełną niezwykłego uroku. Nie był człowiekiem naszej epoki. Miałem wrażenie, że to szlachetny artysta z czasów Liszta i Chopina, który przypadkiem znalazł się w teraźniejszości. Jerzy nigdy nie zejdzie na ziemię, by podjąć jakąkolwiek pracę zarobkową, był artystą w każdym calu, i to bardzo staroświeckim, łagodnym, szlachetnym,wrażliwym i wyrafinowanym. Ale ci, którzy uznaliby go za trochę leniwego i sentymentalnego, byliby w błędzie. Za całą swą delikatnością ukrywał coś dzikiego. Dotyczyło to również jego wyglądu. Niezwykle chuda, raczej pociągła blada twarz, ostro zarysowany nos, wąskie i mocno zaciśnięte usta, kruczo czarne włosy – taki wizerunek Jerzego łączył pozory Mefista z jego naturą, w istocie miękką i kruchą. Świetnie rysował, tłumaczył wiersze Rilkego, nieźle grał na pianinie, a przede wszystkim miał niezwykłe umiejętności architektoniczne. Dwa wzniesione przez niego domy w Tatarowie stanowiły symbol dobrego smaku, elegancji i doskonale przemyślanej funkcjonalności. ( Jasiński R. Zmierzch starego świata, Kraków 2007 s. 583-584).
Spokrewnione ze sobą rodziny Romaszkanów i Mikolaschów posiadały w Tatarowie szereg działek obejmujących domy, użytkowanych głównie w sezonie letnim. W willach położonych wzdłuż wysokiego lewego brzegu Prutu mieszkał Jerzy Romaszkan, jego brat Jan, siostra Maria Wysoczańska ( moja babka ) i inni krewni.
Jerzy wraz z żoną po ślubie w 1931 roku zamieszkał na stałe w Tatarowie w zaprojektowanym przez siebie domu.Alicja była wyjątkową kobietą. Niezwykle inteligentna, o wielu talentach i szerokich zainteresowaniach artystycznych, była postacią powszechnie rozpoznawaną, cenioną w elitach międzywojennej Warszawy. Jak podaje Jacek Czubiński w cytowanym wyżej artykule Romaszkanowie stworzyli w swoim domu w Tatarowie miejsce spotkań lwowskiego i warszawskiego środowiska artystycznego. Bywali tam m. in. Rubinstein, Lutosławski, Wittlin, Uniłowski, Jasiński. Stałymi bywalcami byli członkowie rodziny i krewni Karol Kossak. Adam Kruczkiewicz i inni.
Jerzy Romaszkan utrzymywał żywe kontakty z przedstawicielami miejscowej społeczności huculskiej i żydowskiej. Często gościł u niego miejscowy rabin Chaim. Legendą rodzinną były prowadzone między nimi rozmowy. Oto przykład jednej z nich: wujcio Jurek: witam panie Chaim, jak się pan czuje? odpowiedź: za przeproszeniem pana barona (tak go nazywał!) jeszcze mnie nie czuć!!.
W 1938 roku Romaszkanowie wybudowali w Tatarowie pensjonat „Straszny Dwór” zaprojektowany przez Jerzego. Cytowny przez Jacka Czubińskiego, Roman Jasiński określił „Straszny Dwór” jako ” prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych budynków w Polsce wzniesionych w tamtych przedwojennych czasach. Najpiękniejszy i najsolidniejszy! Mogłoby się wydawać, że Jerzy Romaszkan włożył w to dzieło całą duszę i serce. Cała konstrukcja budynku była szlachetna i monumentalna jednocześnie skomponowana z otaczającym krajobrazem (…) niepowtarzalny charakter miały również wnętrza w stylu rustykalnym harmonizujące z jego wyglądem zewnętrznym z meblami nawiązującymi do stylu huculskiego też zaprojektowanymi przez Romaszkana, wykonanymi przez miejscowych rzemieślników.
W jedynym sezonie funkcjonowania pensjonatu latem 1939 roku gośćmi byli arystokraci,dyplomaci, wysocy urzędnicy państwowi i przedstawiciele świata kultury. Wszyscy opuścili Tatarów wraz z wybuchem wojny.W czasie II wojny światowej w budynku mieściła się siedziba gestapo. Piwnice zamieniono na cele oraz miejsca tortur i przesłuchań. Po wojnie używała go Ukraińska Akademia Nauk do początku lat 90 XX wieku.Później obiekt stał się własnością prywatną. Dziś wg J. Czubińskiego budynek z uszkodzonym dachem pozostaje opuszczony i szybko ulega fizycznej degradacji i u progu śmierci technicznej, ten cenny przykład międzywojennej architektury uzdrowiskowej Huculszczyzny wydaje się skazany na zagładę.
We wrześniu 1939 roku Romaszkanowie przedostali się na Węgry gdzie chory na gruźlicę Jerzy zmarł w 1942 roku Został pochowany na cmentarzu w Budapeszcie. Litka ponownie wyszła za mąż za węgierskiego arystokratę Karola De Barcza.